„Awto-Region” zamierza w 2024 r. zwiększyć udział tureckich Temsa na rynku autobusów Ukrainy do 10% dzięki autobusom szkolnym
Firma „Avto-Rehion”, wyłączny dystrybutor tureckich autobusów Temsa na Ukrainie, planuje w 2024 roku sprzedać około 100 autobusów tej marki, co pozwoli zwiększyć udział w rynku do 10% w porównaniu z 2% w 2023 roku, kiedy sprzedano 20 autobusów, poinformował kierownik działu produkcji autobusów Mykyta Hajdamacha. „W zeszłym roku nasz udział wynosił 2%, ale był to początek wspólnej…

Firma „Avto-Rehion”, wyłączny dystrybutor tureckich autobusów Temsa na Ukrainie, planuje w 2024 roku sprzedać około 100 autobusów tej marki, co pozwoli zwiększyć udział w rynku do 10% w porównaniu z 2% w 2023 roku, kiedy sprzedano 20 autobusów, poinformował kierownik działu produkcji autobusów Mykyta Hajdamacha.
„W zeszłym roku nasz udział wynosił 2%, ale był to początek wspólnej z Temsa produkcji autobusów na Ukrainie, a w tym roku planujemy sprzedać co najmniej 100 autobusów, przede wszystkim dzięki udziałowi w państwowym programie „School Bus””, powiedział na konferencji prasowej w agencji „Interfax-Ukraine” w środę.
Hajdamacha doprecyzował, że na dziś firmie udało się osiągnąć poziom lokalizacji prawie 20% i obecnie pracuje nad zwiększeniem tego udziału w tym roku do 25%, z uwzględnieniem wymogów ustawy o lokalizacji.
Według niego na Ukrainie zlokalizowano obecnie dwa modele: autobus międzymiastowy Prestij SX na 30 miejsc siedzących oraz autobus szkolny oparty na tym modelu.
„Obecnie pierwsze partie seryjne tych modeli są na końcowym etapie produkcji i od kwietnia będzie można je zamawiać”, – sprecyzował Hajdamacha.
Dodał przy tym, że w celu realizacji programu produkcyjnego podpisano już duże umowy z ukraińskimi producentami komponentów.
Jak sprecyzował kierownik działu sprzedaży firmy Ołeksandr Butenko, wśród ukraińskich komponentów w autobusie są siedzenia, szyby zespolone, autonomiczne systemy ogrzewania i elementy wyposażenia wnętrza.

„Obecnie trwają negocjacje z ukraińską firmą w sprawie instalacji systemu Smart Bus – to zarówno system powiadamiania, który potrafi wskazywać najbliższe schrony, jak i rozwiązanie pozwalające rodzicom widzieć dzieci w autobusie”, – sprecyzował Butenko.
Hajdamacha ze swojej strony podkreślił, że firma opracowuje obecnie duży projekt inwestycyjny i planuje go obronić w celu rozpoczęcia na Ukrainie produkcji wszystkich autobusów z gamy modelowej Temsa.
„W szczególności wczoraj otrzymaliśmy pierwszy zmodernizowany model autokaru turystycznego na 55 miejsc siedzących, angażujemy inżynierów do zbadania produktu i będziemy szukać sposobów jego lokalizacji tutaj”, – powiedział.
Ponadto rozważana jest możliwość stworzenia autobusu szkolnego z silnikiem elektrycznym; projekt ten planuje się zrealizować w najbliższym czasie.
Według niego autobus szkolny Temsa jest znacznie droższy od modeli krajowych producentów; jego cena wynosi 4 mln 950 tys. hrywien.
„Ale nie stawiamy sobie za zadanie konkurowania ceną. Głównym celem, który wyznaczyliśmy razem z naszymi partnerami, jest nie tyle rozwój produkcji, ile przeniesienie na Ukrainę doświadczeń i standardów obowiązujących na świecie. Chcemy własnym przykładem pokazać, że taki transport jest bardziej celowy, i zmienić istniejący na Ukrainie rynek”, – podkreślił Hajdamacha.
Wyraził opinię, że Ukraina, kształtując państwową strategię transportową, powinna rozumieć, w jakim stopniu potanienie i pewne oszczędności w zakupach obrócą się później w przepłacanie w przyszłości, gdy zajdzie potrzeba wymiany pojazdów na spełniające normy europejskie.
Hajdamacha zwrócił uwagę, że obecnie na Ukrainie wiele przetargów na dostawy autobusów elektrycznych finansowanych ze środków europejskich instytucji finansowych pozostaje bez ofert i jest odkładanych, ponieważ producenci nie mogą spełnić warunków zamawiającego.
Ponadto, jego zdaniem, „wąskim gardłem” w ustawie o lokalizacji jest niemożność pokrycia istniejącego na Ukrainie popytu na dostawy autokarów turystycznych dla struktur państwowych.
„Biorąc pod uwagę zamknięte niebo nad Ukrainą, często otrzymujemy zapytania od struktur państwowych o autokary turystyczne od 55 miejsc siedzących do przewozu pracowników za granicę, ale taki transport nie jest na Ukrainie produkowany seryjnie, a taka produkcja wymaga dużych inwestycji, doświadczenia i bazy technologicznej. Zlokalizować go trudno i w rezultacie jesteśmy zmuszeni odmawiać takim klientom”, – powiedział Hajdamacha.
Kierowniczka działu marketingu firmy Chrystyna Bratczykowa ze swojej strony zaznaczyła, że w styczniu autobusy Temsa zajęły już 11% rynku (według danych Ukravtoprom) przy rejestracji 13 autobusów.

„Udział Temsa świadczy o zaufaniu konsumentów i o tym, że biznes zwraca się ku transportowi spełniającemu normy ekologiczne „Euro 6”. Obecnie rynek autobusów skoncentrowany jest wokół szkolnych, ale ogólnie popyt na autobusy jest większy niż podaż, a my mamy zapytania o duże autokary turystyczne, a nawet o transport elektryczny. Dlatego uważamy, że w tym roku rynek wzrośnie”, – zaznaczyła.
Z kolei wiceprezes Temsa ds. sprzedaży i marketingu Hakan Koralp zaznaczył, że firma widzi duże perspektywy na ukraińskim rynku i poświęca mu dużo uwagi.

„Rozpoczęliśmy negocjacje z „Awto-Region” w 2021 roku, a w 2023 roku zawarliśmy umowę o przedstawicielstwie. Aktywnie badamy wymogi ustawy o lokalizacji i cieszymy się, że „Awto-Region” otrzymał zgodę Temsa na wykonywanie na Ukrainie prac nad dokończeniem niekompletnych pojazdów, takich jak Prestij SX, i jesteśmy pewni, że to dopiero początek”, – zaznaczył.
Hakan Koralp zauważył, że obecnie Temsa ma szeroką gamę modeli autobusów miejskich i turystycznych od 7- do 14-metrowych, ma znaczący udział w rynku autobusowym USA i ponad 10 tys. autobusów pracujących na rynku europejskim.
Zastępca dyrektora firmy Witalij Pasiczny przypomniał, że „Awto-Region” oficjalnie reprezentuje na Ukrainie, oprócz autobusów Temsa, koreańską markę samochodów ciężarowych i pojazdów specjalnych Daewoo Trucks oraz indyjskiego producenta samochodów TATA.

„W tym roku planujemy rozszerzać gamę modeli tych marek, i jeśli w 2023 roku na Ukrainę dostarczono 65 pikapów ciężarowych Tata Xenon, to w bieżącym planowanych jest około 350. Ponadto planujemy sprzedać około 300 samochodów ciężarowych Daewoo Trucks, a przy zamówieniach także więcej. Sprowadziliśmy już średniotonażowego Daewoo o dopuszczalnej masie całkowitej 10 ton, a do końca roku coś pojawi się także u TATA”, – zaznaczył.
Pasiczny zaznaczył, że współpraca z Daewoo została rozpoczęta w 2020 roku. Dostarczano pojazdy komunalne, komercyjne i pożarnicze. Jak powiedział, do tej pory zrealizowano ponad 200 projektów, a na Ukrainie jeździ już ponad 2,5 tys. samochodów tej marki.
Jako główne zalety pikapów TATA wymienił stosunek ceny do jakości i najbardziej przystępną cenę pikapów na rynku ukraińskim. Pasiczny sprecyzował przy tym, że produkcja pikapów na Ukrainie nie jest planowana.
Kierownik działu technicznego firmy „Awto-Region” Wiktor Kowbyk ze swojej strony poinformował, że firma ma na Ukrainie sieć serwisową i planuje podpisać do 20 umów serwisowych.

„Moglibyśmy więcej, ale przeszkodą jest stan wojenny i szereg innych czynników”, – powiedział.
Jednocześnie Kowbyk zaznaczył, że partnerzy nie przerwali współpracy wraz z początkiem pełnoskalowej wojny. „A już w kwietniu 2022 roku wznowili nasze zamówienia, zaczęli realizować projekty nawet bez przedpłaty, co świadczy o zaufaniu do nas”, – podkreślił.
Według niego magazyn części zamiennych firmy dla trzech marek o powierzchni ponad 1 tys. m² pozwala zapewnić trzy miesiące nieprzerwanej pracy bez dodatkowych dostaw.
Ponadto firma ma trzy brygady mobilne do pracy w odległych rejonach, a także bezpłatnie naprawia sprzęt dla ukraińskich wojskowych w stacjach serwisowych.
Mówiąc o problemie firmy w związku z mobilizacją, Pasiczny zaznaczył, że obecnie „Awto-Region” składa dokumenty o wpisanie na listę przedsiębiorstw infrastruktury krytycznej w celu uzyskania możliwości rezerwacji pracowników przed mobilizacją, ponieważ firma obsługuje sprzęt motoryzacyjny dla służb komunalnych i wojskowych oraz ma kontrakty z wojskiem.
Jednocześnie dodał, że w ubiegłym roku „Awto-Region” udało się zwiększyć liczbę pracowników o 30%, przede wszystkim dzięki pozyskaniu młodych specjalistów.
Odpowiadając na pytanie agencji „Interfax-Ukraine”, Pasiczny zaznaczył, że w latach 2022–2023 90% sprzedaży firmy stanowiły zamówienia publiczne, ponieważ biznes nie jest jeszcze gotowy inwestować pieniądze i „w większym stopniu kupuje tanie lub stare”.
Zaznaczono przy tym, że w firmie nie podejmują się budowania długoterminowych prognoz rynku motoryzacyjnego na Ukrainie z powodu wojny.
„Istnieje odłożony popyt na samochody, a prognoza jest na razie utrudniona z powodu wojny, ale po zwycięstwie prognozujemy znaczący skok i mamy nadzieję, że Ukraina powtórzy wyniki rynku motoryzacyjnego z lat 2006–2007”, – podsumował Kowbyk.
Spółka z o.o. „Awto-Region” z kapitałem zakładowym 230 tys. hrywien została zarejestrowana w 2004 roku w Kijowie. Specjalizuje się w dostawach pojazdów specjalnych, transportu ciężarowego oraz autobusów do przewozów miejskich, międzymiastowych i turystycznych. Ma 10 oficjalnych centrów serwisowych na Ukrainie.
Właścicielem 100% firmy jest Dmytro Hajdamacha, który, jak powiedzieli uczestnicy konferencji prasowej, obecnie służy w Siłach Zbrojnych Ukrainy.
Według danych systemu Clarity w okresie styczeń–wrzesień 2023 roku firma zwiększyła zysk netto 11,6 raza w porównaniu z analogicznym okresem 2022 roku – do 75,3 mln hrywien, przy wzroście przychodu netto 3,2 raza do 1 mld 234 mln hrywien.
W 2022 roku przychód netto firmy wzrósł 3,8 raza w porównaniu z 2021 rokiem, do 656,2 mln hrywien, zysk netto wyniósł 41,3 mln hrywien wobec 0,88 mln hrywien.