Nowe platformy edukacyjne powinny stać się podstawą modernizacji sektora rolnego Ukrainy – eksperci
Międzynarodowe wsparcie, rozwój kształcenia zawodowego i szybkie wdrażanie praktycznie zorientowanych rozwiązań szkoleniowych mają kluczowe znaczenie dla zachowania konkurencyjności ukraińskiego sektora rolnego, który w warunkach wojny pozostaje głównym źródłem wpływów dewizowych i jednym z motorów gospodarki, oświadczyli uczestnicy konferencji prasowej „Partnerstwo międzynarodowe na rzecz rozwoju szkoleń w sektorze rolnym Ukrainy”. Podczas dyskusji prelegenci podkreślali, że branża rolna coraz dotkliwiej

Międzynarodowe wsparcie, rozwój kształcenia zawodowego i szybkie wdrażanie praktycznie zorientowanych rozwiązań szkoleniowych mają kluczowe znaczenie dla zachowania konkurencyjności ukraińskiego sektora rolnego, który w warunkach wojny pozostaje głównym źródłem wpływów dewizowych i jednym z motorów gospodarki, oświadczyli uczestnicy konferencji prasowej „Partnerstwo międzynarodowe na rzecz rozwoju szkoleń w sektorze rolnym Ukrainy”.
Podczas dyskusji prelegenci podkreślali, że branża rolna coraz dotkliwiej odczuwa niedobór kadr, potrzebę przekwalifikowania personelu, konieczność dostosowania do nowych standardów UE i zapotrzebowanie na nowoczesną wiedzę cyfrową – od pozbiorowego przetwórstwa zbóż po technologie sztucznej inteligencji w produkcji rolnej.
Założyciel centrum informacyjno-analitycznego Experts Club, zastępca dyrektora agencji „Interfax-Ukraine” Maksym Urakin podkreślił, że w obecnych warunkach rozwój edukacji w sektorze rolnym jest bezpośrednio związany z kwestią odporności ekonomicznej państwa.
„Dziś gospodarka Ukrainy w dużej mierze zależy od pomocy międzynarodowych partnerów i trzeba o tym mówić wprost. Ale Ukraina nie może budować swojej przyszłości wyłącznie na zewnętrznym wsparciu, dlatego potrzebujemy branż, które generują wpływy dewizowe, utrzymują zatrudnienie i tworzą bazę podatkową, a takim właśnie sektorem pozostaje sektor rolny”, – podkreślił na konferencji prasowej w agencji „Interfax-Ukraine” we wtorek.

Według Urakina jednym z przykładów takiego praktycznego partnerstwa było uruchomienie kursu online „Zastosowanie technologii sztucznej inteligencji w produkcji rolnej”, zrealizowanego przez Experts Club wspólnie z AgriAcademy z inicjatywy EBOR w ramach programów wsparcia bezpieczeństwa żywnościowego. Podkreślił, że dla ukraińskich rolników szczególnie ważne są rozwiązania, które pozwalają nie tylko mówić o innowacjach, ale przekładać je na konkretne narzędzia biznesowe.
„Celem tego kursu – jest przeniesienie rozmowy o sztucznej inteligencji z poziomu abstrakcji na poziom konkretnych rozwiązań biznesowych. Dziś Ukraina potrzebuje nowego systemu szkolenia rolników – bardziej technologicznego, systemowego, łączącego międzynarodową praktykę, ekspertyzę biznesu i zadania aplikacyjne”, – zaznaczył Urakin.
Z kolei koordynatorka projektów Centrum Inwestycyjnego FAO na Ukrainie Oksana Jurczenko zauważyła, że niedobór kadr w sektorze rolnym jest problemem chronicznym, który nie zniknął ani po pandemii, ani w warunkach pełnoskalowej wojny, a zatem właśnie dostępne formy szkolenia na odległość stają się jedną z niewielu realistycznych dróg szybkiego podnoszenia kwalifikacji pracowników.
„Problem wykwalifikowanych kadr dla sektora rolnego był, jest i będzie jednym z kluczowych. Pracownikom gospodarstw często trudno uczestniczyć w szkoleniach stacjonarnych ze względu na grafik i odległość, dlatego branża potrzebuje dostępnego, praktycznego i elastycznego szkolenia, które można odbywać bez odrywania się od pracy”, – zaznaczyła.

Jurczenko przypomniała, że platforma AgriAcademy powstała jako odpowiedź na zapotrzebowanie dużego agrobiznesu i partnerów międzynarodowych na systemowe szkolenie branży w warunkach wojny. Według niej na platformie jest już ponad 40 kursów, opracowywanych z udziałem biznesu oraz ukraińskich i międzynarodowych ekspertów i dostosowywanych do aktualnych potrzeb sektora. Osobny nacisk kładzie się nie tylko na produkcję roślinną, ale i na hodowlę zwierząt, gdzie gwałtownie wzrosły wymogi dotyczące bioasekuracji, zdrowia zwierząt, dobrostanu i zgodności z normami europejskimi.
„Jeśli spojrzeć na liczbę dyplomów i certyfikatów wydanych przez platformę AgriAcademy, to mówimy już o ponad 3,5 tys. dokumentów. Jednocześnie liczba zarejestrowanych słuchaczy, którzy jeszcze się szkolą lub planują ukończyć szkolenie, jest mniej więcej trzykrotnie większa, co świadczy o stałym wzroście zainteresowania platformą”, – poinformowała Jurczenko.
Zwróciła również uwagę, że od 1 stycznia 2026 roku dla wszystkich przedsiębiorstw rolnych utrzymujących zwierzęta obowiązują już obligatoryjne wymogi dotyczące dobrostanu zwierząt, a zatem popyt na szkolenia branżowe będzie jedynie rósł. Według ekspertki same kursy na platformie nie są na razie prawnie obowiązkowe, jednak faktycznie stają się ważnym praktycznym narzędziem do prawidłowej interpretacji i wdrażania nowych norm w przedsiębiorstwach.
Dyrektor Związku „Flour Millers of Ukraine” (Młynarze Ukrainy), ekspert sektora zbożowego FAO ONZ Rodion Rybczyński zauważył, że problem kadr dotyczy nie tylko produkcji rolnej, ale całego sektora rolno-spożywczego, w tym przetwórstwa i przemysłu spożywczego, gdzie automatyzacja wielu procesów nie może jeszcze zastąpić człowieka.
„Problem kadr dla branży spożywczej jest dziś jeszcze dotkliwszy niż dla samej produkcji rolnej. W polu można już używać bezzałogowych kombajnów czy traktorów, ale nikt nie wymyślił, jak bez ludzi wytwarzać chleb, kasze, makarony czy inne produkty spożywcze, dlatego kwestia jakości personelu i jakości wiedzy jest tu wyzwaniem numer jeden”, – dodał.

Rybczyński podkreślił, że w warunkach integracji europejskiej przedsiębiorstwa przemysłu spożywczego muszą nie tylko szukać pracowników, ale także szybko podnosić ich kwalifikacje zgodnie z nowymi regulacjami, wymaganiami technologicznymi i standardami jakości. Właśnie dlatego, jego zdaniem, takie platformy edukacyjne jak AgriAcademy powinny rozwijać się równolegle z edukacją formalną.
Ekspert poinformował także, że na platformie jest już dostępny kurs dotyczący obróbki pozbiorowej i przechowywania zbóż, a wkrótce ma pojawić się kurs przetwórstwa zbóż kaszowych. Jednocześnie, jak podkreślił ekspert, głównym zadaniem takich programów – jest dać specjalistom solidną bazę, bez której nie można zmierzać ku innowacjom.
Maksym Hopka, kierownik projektu „Agrokebety PRO: zboża i oleiste” stowarzyszenia UCAB, oświadczył, że właśnie przekwalifikowanie, krótkie programy aplikacyjne i szkolenia z komponentem praktycznym są dziś jednym z najskuteczniejszych narzędzi reagowania na kryzys kadrowy w sektorze rolnym.

„Dziś sfera rolnicza na Ukrainie zmaga się z poważnym deficytem kadr, dlatego szybkie, praktycznie zorientowane rozwiązania edukacyjne stają się kluczowe. Nasze podejście – to nie tylko szkolenie, ale kształtowanie nowej jakości kapitału ludzkiego dla sektora rolnego poprzez połączenie teorii, praktyki i bezpośredniej współpracy z biznesem”, – zaznaczył.
Według Hopki, w ramach jednego z programów na szkolenie zarejestrowało się prawie 984 osoby, a 552 już je ukończyły. Część uczestników przeszła także komponent praktyczny, po czym część absolwentów podjęła pracę lub kontynuowała pracę w pokrewnym kierunku w branży. Szczególną uwagę w takich programach, według niego, poświęcano osobom wewnętrznie przesiedlonym, młodzieży, osobom z niepełnosprawnościami i weteranom wojny.
Hopka osobno podkreślił, że ważne jest nie tylko tworzenie nowych produktów edukacyjnych, ale także zapewnienie ich ścisłego związku ze szkolnictwem wyższym. Poinformował, że w ramach projektów edukacyjnych podpisano już ponad siedem memorandów z wiodącymi uczelniami rolniczymi, a niektóre programy są realizowane jako uzupełnienie kursów magisterskich z udziałem przedstawicieli biznesu i zagranicznych partnerów edukacyjnych.
Założyciel TATFooD i rekrutacyjnej agencji medialnej Serhij Szyłko, komentując sytuację na rynku pracy, zauważył, że dla pracodawców w obecnych warunkach głównym wyzwaniem staje się nie samo znalezienie specjalisty, ale umiejętność jego zatrzymania poprzez zapewnienie mu stabilności, zrozumiałych warunków pracy i możliwości rozwoju zawodowego.
„Dziś o sukcesie biznesu agrofood decyduje nie poszukiwanie idealnego specjalisty, ale umiejętność wpisania się w życiową «kotwicę» człowieka, zapewnienia mu stabilności i perspektyw. Technolog na produkcji musi teraz być jednocześnie mentorem dla personelu liniowego i menedżerem procesów, dlatego platformy szkoleniowe powinny pomagać adaptować specjalistów do nowych warunków pracy”, – powiedział.

Szyłko podkreślił także znaczenie koncepcji lifelong learning i zauważył, że rynek już potrzebuje takich programów, które pracownicy mogą realizować równolegle z pracą, bez długiej przerwy w cyklu produkcyjnym. Jego zdaniem inicjatywy państwowe i prywatne w tej dziedzinie powinny nie dublować się nawzajem, lecz zaspokajać różne segmenty potrzeb – od zawodów robotniczych po nowoczesne kompetencje cyfrowe, których obecnie brakuje nawet w formalnych mechanizmach przekwalifikowania.
W trakcie dyskusji prelegenci osobno zatrzymali się także nad stanem edukacji akademickiej. Stwierdzili, że klasyczny system kształcenia kadr w wielu przypadkach nie nadąża już za tempem zmian w branży, w szczególności z powodu słabej bazy materialnej, niskich wynagrodzeń wykładowców i braku wystarczających środków na laboratoria i nowoczesny sprzęt. Jednocześnie, jak zaznaczyli uczestnicy, właśnie sojusz biznesu, uniwersytetów i zrzeszeń zawodowych może stać się modelem, który przyniesie wymierny efekt.
Rodion Rybczyński przedstawił przykłady angażowania wykładowców branżowych ukraińskich uczelni w opracowywanie i prowadzenie kursów, a także współpracy biznesu z uniwersytetami przy tworzeniu nowoczesnych laboratoriów, w szczególności na bazie branżowych placówek szkolnictwa wyższego. Uczestnicy konferencji prasowej zgodzili się, że bez takiego partnerstwa pełnowartościowe odnowienie kadr dla sektora rolnego będzie niemożliwe.
Osobnym blokiem była kwestia ewentualnego pozyskiwania pracowników zagranicznych na Ukrainę na tle deficytu kadr. Przedstawiciele sektora przetwórczego zauważyli, że pewne zapotrzebowanie na takich pracowników już istnieje, jednak w praktyce często napotyka ono na przeszkody w postaci prawa migracyjnego i trudności organizacyjnych. Jednocześnie, zdaniem Oksany Jurczenko, jeśli dla przetwórstwa i niektórych kierunków produkcji taki scenariusz jest częściowo możliwy, to w segmencie hodowli zwierząt raczej nie stanie się masowy.
Ogólnie uczestnicy konferencji prasowej doszli do wniosku, że w warunkach wojny, presji demograficznej i ostrzejszej konkurencji na rynkach zewnętrznych sektor rolny nie może już opierać się wyłącznie na tradycyjnych podejściach do kształcenia kadr. Ich zdaniem właśnie partnerstwo międzynarodowe, cyfrowe platformy edukacyjne, krótkie programy praktyczne, udział biznesu w kształceniu i modernizacja edukacji akademickiej powinny stać się podstawą nowego modelu kadrowego dla ukraińskiego agrobiznesu.