Wiadomości

Realny poziom rezerw Ukrainy tylko o 14% przewyższa wskaźnik z 2010 roku – ekspert

Międzynarodowe rezerwy Ukrainy pozostają wystarczające do łagodzenia wahań kursowych, jednak ich stabilność w dużej mierze zależy od zewnętrznego finansowania, wpływów z eksportu i skali interwencji Narodowego Banku. Powiedział o tym dyrektor ośrodka informacyjno-analitycznego Experts Club Ołeksij Fedinski na antenie Ukraińskiego Radia. Według stanu na 1 sierpnia 2026 roku rezerwy Ukrainy wynosiły około 51,2 mld dolarów. Według obliczeń Experts Club

Realny poziom rezerw Ukrainy tylko o 14% przewyższa wskaźnik z 2010 roku – ekspert

Międzynarodowe rezerwy Ukrainy pozostają wystarczające do łagodzenia wahań kursowych, jednak ich stabilność w dużej mierze zależy od zewnętrznego finansowania, wpływów z eksportu i skali interwencji Narodowego Banku. Powiedział o tym dyrektor ośrodka informacyjno-analitycznego Experts Club Ołeksij Fedinski na antenie Ukraińskiego Radia.

Według stanu na 1 sierpnia 2026 roku rezerwy Ukrainy wynosiły około 51,2 mld dolarów. Według obliczeń Experts Club, to około 1,3 tys. dolarów na jednego mieszkańca – 44. miejsce wśród 47 europejskich krajów i terytoriów objętych badaniem. Dla porównania w Polsce wskaźnik zbliża się do 8 tys. dolarów, a w Szwajcarii przekracza 120 tys. dolarów na osobę.

Fedinski podkreślił, że rezerwy na jednego mieszkańca nie są miernikiem osobistego dobrobytu ludności i nie mają bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego z kosztem koszyka konsumpcyjnego.

„Ta liczba nie ma bezpośredniego wpływu na koszyk konsumpcyjny. Ale jest ważna po to, aby gospodarka i system finansowy się utrzymywały i wypełniały swoje funkcje wobec państwa”, powiedział.

Zdaniem eksperta bezpośrednie porównywanie Ukrainy ze Szwajcarią lub krajami strefy euro wymaga ostrożności. Szwajcaria jest międzynarodowym centrum finansowym, podczas gdy kurs euro jest wyznaczany przez gospodarkę całej Unii Europejskiej i nie wymaga osobnego wsparcia ze strony każdego krajowego banku centralnego.

Korekta inflacyjna również istotnie zmienia ocenę obecnego poziomu rezerw. W 2010 roku na jednego mieszkańca Ukrainy przypadało nominalnie około 744 dolarów rezerw. W dolarach z lipca 2026 roku to około 1,13 tys. dolarów. Zatem obecny wskaźnik 1,3 tys. dolarów przewyższa poziom z 2010 roku tylko o około 14%, choć w ujęciu nominalnym różnica sięga 74%.

„Nominalnie obecny wskaźnik jest prawie dwukrotnie wyższy, ale jeśli uwzględnić inflację dolara, mniej więcej odpowiada poziomowi z lat 2007–2010. Jednocześnie wtedy nie było konieczności utrzymywania gospodarki w warunkach wojny na pełną skalę”, – zaznaczył Fedinski.

Ekspert przestrzegł też przed postrzeganiem rezerw jako zapasu gotówki fizycznie przechowywanego w jednym miejscu.

„Funkcjonuje potoczne wyobrażenie, że rezerwy walutowe i złota to wielki pokój, w którym leżą stosy złota i waluty. W rzeczywistości tak nie jest. Większość rezerw stanowią wysoce płynne aktywa, które można szybko przekształcić w walutę w celu przeprowadzania interwencji”, – wyjaśnił.

Na 31 lipca aktywa w walucie obcej stanowiły 91,43% rezerw. Papiery wartościowe zapewniały 53,26% ogólnej wielkości, waluta i depozyty — – 38,18%. Na złoto monetarne przypadało 7,02%, na specjalne prawa ciągnienia MFW — – 1,54%. Taka struktura pozwala NBU szybko pozyskiwać płynność walutową, ale wartość poszczególnych aktywów może się zmieniać w zależności od stóp procentowych, kursów walut i ceny złota.

Rezerwy są szczególnie ważne z uwagi na duży deficyt handlu zagranicznego. W okresie styczeń–lipiec 2026 roku Ukraina zaimportowała towary o wartości 58,1 mld dolarów, podczas gdy eksport wyniósł 24,1 mld dolarów. Luka w handlu towarami sięgnęła około 34 mld dolarów. W takich warunkach NBU sprzedaje walutę, aby pokrywać strukturalny deficyt rynku i ograniczać gwałtowne wahania hrywny.

Jeśli presja na rynek walutowy rośnie, NBU najpierw zwiększa interwencje. Kolejnym etapem może być zaostrzenie polityki kredytowej banków, a następnie biznes zaczyna wkalkulowywać ryzyka kursowe w cenę towarów i usług. Najszybciej widać to w przypadku paliw, sprzętu, samochodów, leków i innych towarów o wysokim udziale importu.

Jednocześnie wskaźnik pokrycia 4,2 miesiąca przyszłego importu nie oznacza, że bez nowych wpływów zewnętrznych rezerwy mechanicznie znikną po czterech miesiącach.

„Nie można mówić, że jeśli partnerzy przestaną udzielać pomocy, rezerwy znikną w ciągu czterech miesięcy. Będą trwać wpływy z eksportu i programy MFW, mogą być stosowane restrukturyzacja i inne rozwiązania. Scenariusz, w którym państwo po prostu czerpie pieniądze z rezerw i wrzuca je na rynek, jest mało prawdopodobny”, – oświadczył Fedinski.

Mówiąc o finansach osobistych, ekspert poradził Ukraińcom, aby najpierw policzyli miesięczne dochody i krytycznie niezbędne wydatki. Pierwszy poziom rezerwy rodzinnej powinien pokrywać mniej więcej miesiąc wydatków i być częściowo przechowywany w gotówce na wypadek wyłączeń prądu lub problemów z infrastrukturą bankową. Kolejny poziom warto budować na trzy–sześć miesięcy, korzystając z dostępnych rachunków bankowych i krótkich lokat. Dla rodzin z niestabilnymi dochodami, dziećmi, chorobami przewlekłymi lub ryzykiem przeprowadzki pożądany jest zapas na sześć–dwanaście miesięcy.

„Każdy człowiek musi zdawać sobie sprawę, że mogą pojawić się różne sytuacje: choroba, utrata pracy, nieprzewidziane wydatki. Nie zależy to bezpośrednio od tego, jakim zasobem rezerw walutowych i złota dysponuje państwo. Człowiek powinien przede wszystkim pomyśleć o własnych rezerwach”, – podsumował Fedinski.

Wcześniej ekonomista i założyciel Experts Club Maksym Urakin, komentując poziom ukraińskich rezerw, podkreślił, że ich bezwzględnej wielkości nie należy traktować jako gwarancji pełnego bezpieczeństwa walutowego.

„Rezerwy na poziomie 51,2 mld dolarów pozostają znaczącym buforem walutowym, jednak sam wskaźnik bezwzględny nie powinien wywoływać wrażenia pełnego bezpieczeństwa. Stabilność rezerw zależy od regularności międzynarodowego finansowania, wielkości interwencji NBU, spłat zadłużenia i zdolności gospodarki do zwiększania wpływów z eksportu”, – zaznaczył Urakin.